Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

POPIELEC – Środa Popielcowa

„Od ciemnej grudki prochu, która smoli ręce z namaszczeniem rzucanej w Popielcową Środę (…) Nadzieja w ciemnej grudce – wiosna w drzwiach kościoła (…) Rozpocznie się zwyczajnie i zawsze od środy”, ks. Jan Twardowski.
Popielec, Środa Popielcowa to w kalendarzu katolickim pierwszy dzień wielkiego postu. Jest to dzień pokutny przypadający na 46 dni kalendarzowych (40 – dniowy okres postu, bez wliczania niedziel) przed Wielkanocą. W Środę Popielcową szczególnym wyrazem pokazania swojej chęci do nawrócenia jest posypanie głów popiołem. Pochodzi on z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku stanowiąc symbol zmartwychwstania.
Posypywanie czy nacieranie się popiołem znane było w rożnych kulturach plemiennych. Także w Starym Testamencie spotykamy np. siedzenie w popiele czy posypywanie nim własnej głowy i okrywanie się worem pokutnym. Popiół z ofiar zwierzęcych zmieszany z wodą służył też do oczyszczania rytualnego. Obrzędy te mogły być wyrazem przeżywania nieszczęścia i żałoby. Początkowo, w IV wieku posypywanie popiołem stosowano dla osób, które odbywały publiczną pokutę. Przypominano w ten sposób pokutującym ich grzechy oraz przemijalność życia i świata.
Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X wieku, a papież Urban II wprowadził zwyczaj posypywania nim głów w 1091 roku na soborze w Benewencie.
Przejściu z hucznych zabaw do wielkopostnego nawrócenia, przemiany serca i wewnętrznego wyciszenia towarzyszyło wiele tradycji ludowych. Jedna z nich mówi, że we wtorek wraz z nastaniem północy w gospodach wywieszano szkielet śledzia. Ustawały śmiechy i tańce, a muzykanci zrywali w swych skrzypcach struny. Wszyscy klękali. Mężczyźni układali z czapek piramidę, którą następnie strącano, mówiąc, że ucięto głowę Zapustowi, podkreślając w ten sposób koniec karnawałowego szaleństwa. Bywało jednak, że bawiono się do rana, stąd też pojawiały się legendy o zapadających się w bagnie karczmach i wydobywających się z nich jękach.
„(…) i tylko w szczerym polu
w oddechu zioła -
na klęczkach podziwiając zaspy nieba
można jeszcze znaleźć ciszę”, ks. Jan Twardowski.
Wyciszenie i symbol prochu są ważnymi elementami tego specyficznego czasu i prowadzą nas ku religijnemu wymiarowi ludzkiego życia.
 
Opracowała: Marlena Iwańska (GOKSiR w Rudnikach)
Wykorzystano fragment tekstu Krzysztofa Kunerta, „Popielec wczoraj i dziś”, edycja wrocławska 5/2008.
 
Brak opisu obrazka
Wersja XML