Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

„Moi czytelnicy uwielbiają się śmiać” – spotkanie z Grzegorzem Kasdepke

„Moi czytelnicy uwielbiają się śmiać” – spotkanie z Grzegorzem Kasdepke

            Ile książek Pan napisał? Co lubi Pan jeść? A skąd Pan do nas przyjechał? Ma Pan jakiegoś ulubionego zwierzaka? A kiedy są Pana urodziny? Napisał Pan już książkę o dinozaurach? Czy gra Pan w piłkę nożną? – te i inne pytania usłyszał bohater spotkania autorskiego, które odbyło się 22 września w Gminnej Bibliotece Publicznej w Rudnikach.  Co najważniejsze, adresat pytań wcale nie był zaskoczony dociekliwością młodych czytelników i rozległością ich zainteresowań. Dzielnie i z właściwym sobie poczuciem humoru odpowiadał na wszystkie pytania, zaspokajając dziecięcą ciekawość, a spraw, które interesowały młodą publiczność nagromadziło się niemało. We wtorkowy poranek było bowiem w bibliotece tłumnie i gwarno, a wszystko to za sprawą dzieci z młodszych klas szkół podstawowych z Rudnik i Żytniowa, które przybyły na spotkanie z pisarzem.

Czas najwyższy przedstawić głównego bohatera tego dnia  i gościa specjalnego rudnickiej czytelni. Był nim Grzegorz Kasdepke – autor książek dla dzieci i młodzieży, a wśród nich znanej „Kacperiady” czy też zabawnych opowieści o detektywie Pozytywce albo serii historyjek z udziałem bliźniaków Kuby i Buby.

            Autor,  który świetnie porozumiewa się z najmłodszymi, szybko  udowodnił, że jest „100%  bajkopisarzem”. Czytał zgromadzonej publiczności najbardziej zabawne fragmenty swoich książek, ale naprawdę śmiesznie zrobiło się  wtedy, gdy mali czytelnicy otrzymali zadanie do wykonania – rozszyfrowanie znaczenia kilku zwrotów. Temu właśnie poświęcona jest jedna z książek Pana Grzegorza, pt. „Co to znaczy…”.  Dzieci troiły się i dwoiły, zachodziły w głowę, co też mogłyby oznaczać przywołane powiedzonka, np. cały w skowronkach, ostatni dzwonek, dostawać małpiego rozumu albo wpuścić kogoś w maliny. Pomysłów i zabawy było przy tym co niemiara, aż w końcu  znaczenie zawiłych związków frazeologicznych udało się wyjaśnić. Dziecięca intuicja nie zawiodła i tym razem.

            Wizyta Grzegorza Kasdepke dostarczyła wszystkim wiele radości i uśmiechu na twarzy, bo poczucie humoru to znak rozpoznawczy tego pisarza i  jego książek. Spotkanie zakończyło się miłym akcentem – autor chętnie rozdawał autografy i widać było, że zdobył sympatię małych czytelników.

 

 

 

                                                                                 

Wersja XML